LKS 45 Bujaków - strona oficjalna

Strona klubowa

Jesteśmy na Facebooku!!!

 
 

Aktualności

Trzecie zwycięstwo z rzędu !

  • autor: dawidjw, 2012-09-29 19:51

Trzy bramki, czerwona kartka, przestrzelony rzut karny, nieuznane dwie bramki gości... ale najważniejsze są wydarte 3 punkty! Punkty które na pewno będą dobrym prezentem urodzinowym dla Marcina Klosy ratującego nasz zespół przed niekorzystnym wynikiem.

 LKS "45" Bujaków - UKS 22 Trampkarz Biskupice

3 - 1 (2-1)

Bramki: Michał Wojcięga x2, Piotr Bąk 

Skład: M. Klosa, R. Wojcięga (85' J. Prządka), T. Prządka, R. Franecki, R. Bońkowski, M. Wojcięga (80' R. Lyska), P. Bąk, L. Gruszka (75' K. Tomecki), Ł. Karaś, W. Lepich, M. Wronko

Galeria:  http://lksbujakow.futbolowo.pl/galeria,bujakow-biskupice,174874

 

Spory ból głowy przed spotkaniem mieli nasi trenerzy, aby wystawić optymalną jedenastkę. Jak już informowaliśmy wcześniej z różnych przyczyn aż 5 zawodników nie mogło wystąpić w dzisiejszym spotkaniu. W ostatniej chwili wypadł ze składu również K. Dyrbuś.

Po dwóch z rzędu zwycięstwach nikt w Bujakowie nie miał wątpliwości o jaką stawkę będzie rywalizował nasz zespół w starciu z drużyną UKSu. Coraz to lepsze warunki w klubie zapewniane przez naszego prezesa Stanisława Michalskiego jak i w szczególności sprawnie i z dużym rozmachem działającego vice-prezesa Jacka Krosnego, sprawiają że zawodnicy mogą skupić się tylko i wyłącznie na osiąganiu coraz to lepszych wyników!

Samo spotkanie z naszej strony było jednym z najsłabszych w rundzie. Bardzo źle weszli w mecz zawodnicy, którzy nie potrafili spokojnie wymienić kilku podań. Już na początku spotkania zawodnicy gości zatrudnili naszego solenizanta w bramce Marcina Klosę, który wybronił kilka trudnych piłek nie dopuszczając aby UKS popsuł mu dzisiejsze święto. Nasza drużyna od 20 minuty jednak zaczynała się budzić. Kilka groźnych akcji zapowiedziało upragnioną bramkę dla naszej drużyny. Po dośrodkowaniu w polu karnym świetnie znalazł się Michał Wojcięga, który to strzałem w długi róg bramki daje prowadzenie! Gdy wydaje się że pomału opanowywujemy sytuację - tracimy gola. Napastnik gości ucieka naszym obrońcom i pokonuje Marcina. Bramka nie podcina jednak skrzydeł gospodarzom. Po kilku kolejnych minutach znów wychodzimy na prowadzenie. Po lewej stronie boiska piłkę przejmuje Piotr Bąk, podbiegając w okolice 18 metra i silnym celnym strzałem tuż przy słupku po raz drugi wyprowadza Bujaków na prowadzenie! Do przerwy gra oraz wynik nie ulega zmianie.

Trzeba przyznać jednak że widowisko w żaden sposób nie porwało zgromadzonych kibiców na naszym boisku. Najtrafniej to co działo się na placu gry opisuje znane powiedzenie "Wynik lepszy od gry". UKS zgodnie z przypuszczeniami postawił bardzo wysoko poprzeczkę i obiektywnie patrząc to goście powinni prowadzić do przerwy.

Przerwa bardzo pozytywnie wpłynęła na naszych graczy. Druga połowa to już całkowicie inna drużyna! Coraz częściej piłka przebywa na połowie Biskupic. Mecz który nie układał się po naszej myśli (oczywiście oprócz wyniku) w drugiej połowie zmienił swoje oblicze. Nareszcie można było zauważyć zaangażowanie porównywalne do tych z poprzednich spotkań. Posiadając inicjatywę zaczynamy stwarzać kolejne sytuacje. Po jednej z nich w polu karnym faulowany zostaje M. Wojcięga... Idealny moment spotkania aby odskoczyć przeciwnikowi i kontrolować przebieg meczu. Do piłki podchodzi kapitan T. Prządka i .... fatalnie pudłuje beznadziejnie uderzając futbolówkę... Można przyjąć że skutecznie wyleczył się z wykonywania jedenastek.

Kolejne minuty zamiast spokojne stają się nerwowe. Goście nastawieni na kontry stwarzają kilka groźnych sytuacji pod naszą bramką. Jednak świetna dzisiejsza dyspozycja Marcina uchrania nasz zespół przed utratą bramki.

Co nie udało się z 11 metrów udaje się z gry. Po nieudanym rzucie rożnym goście wybijają piłkę daleko od swojej bramki. Piłkę przejmuje T. Prządka i długim dośrodkowaniem znajduje w polu karnym M. Wojcięgę, który znajduje się w sytuacji sam na sam po nieudanej próbie płapki ofsajdowej UKSu. Nie myli się ustalając wynik spotkania.

W końcówce kilka niezrozumiałych decyzji sędziego powodują że nie wytrzymuje Wojciech Lepich i kilka niecenzuralnych słów w stronę arbitra kończy jego udział w grze niestety przedwcześnie... Czerwona kartka na 10 minut przed końcem. UKS stawia wszystko na jedną kartę i zaczyna groźnie nacierać. W końcu udaje im się zdobyć kontaktową bramkę. Dla nas tym razem na szczęście, dzięki kolejnej kontrowersyjnej decyzji arbitra ponownie nie zostaje ona uznana (na początku pierwszej połowy została bramka dla gości prawidłowo nie uznana).

Po tym fakcie sędzia kończy spotkanie, w którym po bardzo zaciętym spotkaniu zdobywamy upragnione 3 punkty!

To nie było ładne zwycięstwo. O stylu należy jak najszybciej zapomnieć i cieszyć się tylko z punktów, które zostały podniesione z boiska. Warto w tym miejscu dodać że po dwóch latach przełamujemy kompleks zespołu z Zabrza i ogrywamy ich wreszcie na własnym boisku.

Na koniec chciałbym podziękować gościom z Biskupic za sportową rywalizację i życzyć powodzenia w kolejnych spotkaniach! 

A za tydzień DERBY!!!


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [382]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków: